Jak groźna może być grzywna?

Wyobraźmy sobie następującą sytuację – kobieta postanawia wyjechać na tzw. dłuższe wakacje do siostry w Stanach Zjednoczonych, wracając po pół roku do kraju zostaje zatrzymana przy przekraczaniu granicy na lotnisku w Warszawie, skąd następnie zostaje przewieziona bezpośrednio do aresztu.

Wydaje się, iż sceny takie dotyczyć mogą jedynie prawdziwych przestępców ściganych przez policję. Nic bardziej mylnego, bohaterka naszej opowieści przed wyjazdem z Polski zapomniała zapłacić karę grzywny nałożoną na nią za zakłócanie spokoju w porze nocnej.

Grzywna należy do najlżejszych z kar przewidzianych przez polskie prawo karne. Niestety jako kara "mniej uciążliwa” bywa również czasami ignorowana, a jej zapłata odkładana w czasie tak bardzo, iż zostaje ostatecznie zapomniana. Okazuje się, iż ignorowanie nałożonej na nas kary grzywny i niedokonanie zapłaty w terminie możemy "przypłacić” obowiązkiem odbycia znacznie bardziej dotkliwej kary – aresztu.

Zarządzenie przez sąd wykonania kary zastępczej aresztu w zamian za grzywnę wchodzi w rachubę, co do zasady zawsze wtedy, gdy niemożliwe staje się wyegzekwowanie od ukaranego orzeczonej kary grzywny. Szczególnymi przesłankami umożliwiającymi sądowi zastosowanie aresztu zastępczego są alternatywnie: • 1) brak zgody ukaranego na podjęcie zastosowanej wobec niego zastępczo pracy społecznie użytecznej, • 2) uchylanie się od tej pracy mimo uprzedniej zgody na jej podjęcie oraz • 3) niemożność lub niecelowość stosowania pracy społecznie użytecznej.

W praktyce do stwierdzenia przez sąd, iż skazany uchyla się od zastosowanej wobec niego pracy społecznej, wystarczyć może brak stawienia się na wezwanie sądu. Brak stawiennictwa może z kolei być spowodowany faktem, iż nie będziemy mieli możliwości odebrać – z uwagi na nasz pobyt za granicą lub przeprowadzkę – korespondencji z sądu, zasadą bowiem jest, iż w przypadku braku powiadomienia sądu o zmianie adresu, za doręczone uznawane są przesyłki kierowane na adres wcześniej znany sądowi nawet w przypadku, gdy wracają do nadawcy z uwagi na brak podjęcia jej w terminie.

Gdy mowa zaś o niemożności lub niecelowości stosowania wobec ukaranego tej pracy, jako uzasadniających od razu sięgnięcie po areszt zastępczy, należy przez to rozumieć okoliczności związane z osobą ukaranego, np. nie ma on obecnie stałego miejsca pobytu, co czyni mało realną kontrolę wykonywania przez niego pracy na cele społeczne, już uprzednio przy innych podobnych skazaniach sięgano nieskutecznie po tę zastępczą formę wykonania grzywny lub jego umiejętności nie stwarzają możliwości skierowania go na danym terenie do jakiejkolwiek możliwej w danym rejonie pracy.

Gdy jesteśmy przy temacie grzywien orzekanych w postępowaniu karnym, warto wspomnieć, iż orzeczone w stosunku do jednego z małżonków, pozostających we wspólności majątkowej, kary grzywny, nawiązki i należności sądowe podlegają zaspokojeniu z odrębnego majątku skazanego oraz z wynagrodzenia za pracę lub za inne usługi świadczone przez niego osobiście, jak również z praw twórcy wynalazku, wzoru użytkowego oraz projektu racjonalizatorskiego. Jeżeli zaspokojenie z tych źródeł okaże się niemożliwe, egzekucja może być prowadzona z majątku wspólnego.

W razie skierowania egzekucji do majątku wspólnego małżonek skazanego może żądać ograniczenia lub wyłączenia w całości zaspokojenia należności, o których mowa powyżej, z majątku wspólnego lub niektórych jego składników, jeżeli skazany małżonek nie przyczynił się lub przyczynił się w stopniu nieznacznym do powstania tego majątku albo do nabycia określonych jego składników lub jeżeli zaspokojenie z majątku wspólnego tych należności jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.

Problemy naszych Czytelników:

Po serii artykułów dotyczących zasiedzenia nieruchomości spotkaliśmy się z licznym odzewem z Państwa strony, co potwierdziło nasze podejrzenia, iż zagadnienie to jest częste w praktyce, a szczególnie w przypadku osób, które zdecydowały się choćby na tymczasowy wyjazd z kraju. Jeden z przypadków wydał nam się szczególnie wart poruszenia na łamach gazety. Stan faktyczny przedstawiał się w sposób następujący: Właściciele nieruchomości położonej w Polsce zamieszkują od lat w Stanach Zjednoczonych, z kolei ich nieruchomość użytkowana jest przez kuzynów mieszkających w Polsce. Po przeczytaniu artykułów w "Nowym Dzienniku" uświadomili oni sobie, iż ich działka może zostać zasiedziana przez rodzinę z Polski, a tym samym stracą prawo jej własności. Nasi czytelnicy stwierdzili zatem, iż w celu uniknięcia zasiedzenia i utraty własności nieruchomości, oddadzą przedmiotową działkę w darowiźnie swemu synowi, który również mieszka w Stanach Zjednoczonych. Na szczęście przed podjęciem tego kroku, który w ich przekonaniu miał uniemożliwić rodzinie zasiedzenie nieruchomości – postanowili poradzić się kancelarii. Przeniesienie własności nieruchomości, wobec której istnieje zagrożenie, iż zostanie zasiedziana, nie wpływa bowiem w żaden sposób na bieg terminu zasiedzenia. Dokonując zatem tej darowizny nasi czytelnicy żyliby w mylnym przekonaniu, iż przerwali bieg terminu zasiedzenia nieruchomości stanowiącej ich własność, a "niebezpieczeństwo minęło”. Po zbadaniu stanu faktycznego między stronami zawarta została odpowiednia umowy przerywająca skutecznie bieg terminu zasiedzenia, a nasi czytelnicy uniknęli niepotrzebnych formalności i kosztów związanych z zawieraniem umowy darowizny.